Color of Madness – nowe informacje

Jakiś czas temu, bo 17 stycznia 2018 roku pisaliśmy w ramach Serwisu o przewidzianym na początek roku DLC zatytułowanym Color of Madness. Red Hook milczał jednak w przedmiocie detali – aż do tej chwili.


14 marca 2018 roku na oficjalnej stronie Studia ukazał się kolejny wpis dotyczący nadchodzącej produkcji. Zainteresowanych odsyłam do materiału źródłowego.

Na początek najważniejsza informacja – data premiery niestety wciąż nie jest znana. Twórcy uzasadniają niechęć jej zdradzenia trwającymi testami.

Color of Madness – Nowinki

Jak wspominaliśmy przy okazji ostatniego wpisu, rozgrywka zostanie poszerzona o nowy tryb. Ten ma polegać na walczeniu z niezliczonymi oddziałami nieprzyjaciela. Obecnie wiadomo, że będzie odbywał się on w osobnej, specjalnie przeznaczonej do tego celu lokacji. Przeciwnicy, na których będziemy natrafiać, będą charakterystyczni jedynie dla tego biomu, przy czym, sporadycznie będziemy raczeni potyczkami z nieprzyjaciółmi, którzy zwyczajowo przemierzają inne rejony posiadłości.

W nowym trybie wprowadzono 3 typy zadań. Niestety, jedynie lakoniczne opisy nie zdradzają w pełni tego, z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Sugerują jednak, że do dyspozycji zostanie oddana nam misja wprowadzająca, polowanie na bossów oraz potyczka z nielimitowanymi oddziałami straszydeł.

W czasie wypraw do nowej lokacji spotkamy się z wcześniej nieznanym obiektem (curio), który za zadanie będzie miał przywracanie sił naszej drużynie.

W nowym DLC przyjdzie nam się zmierzyć także z dwójką bossów, choć o tych kuriozach na ten moment niewiele wiadomo.

Jeżeli idzie o wprowadzane błyskotki (trinkets), to te mają być dostępne u Jubilera, który chętnie udostępni posiadane przez siebie dobra, za niewielką opłatą. Nie jest on jednak zainteresowany złotem. Walutą, jakiej oczekuje, są skrawki komety, które pozyskamy jedynie łupiąc nową lokację.

Tak więc – zapowiada się naprawdę ciekawe rozszerzenie. Pozostaje jedynie uzbroić się w cierpliwość… i nie popadać w szaleństwo.

0 Komentarzy

Zostaw komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *