Wyrusz w sentymentalną podróż do lat 90. i odkryj na nowo "Troll Football" kultową polską grę planszową wydawnictwa SFERA, która w humorystyczny i brutalny sposób parodiowała futbol fantasy. Ten artykuł to kompleksowe kompendium wiedzy, które przybliży Ci zasady rozgrywki, zawartość pudełka, historię oraz praktyczny poradnik, jak zdobyć i ocenić ten unikatowy egzemplarz na rynku kolekcjonerskim.
Troll Football kultowa gra planszowa z lat 90. SFERY, którą wciąż możesz zdobyć i zagrać!
- "Troll Football" to polska gra planszowa wydana w latach 90. przez SFERĘ, humorystyczna parodia futbolu fantasy.
- Kluczową mechaniką jest możliwość faulowania i eliminowania zawodników przeciwnika, co dodaje rozgrywce brutalnego humoru.
- W pudełku znajdowały się kartonowi zawodnicy różnych ras, plansza, kostki i instrukcja.
- Gra ma status kultowej i jest dostępna wyłącznie na rynku wtórnym, co czyni ją cennym nabytkiem dla kolekcjonerów.
- Ceny egzemplarzy są wysokie i zależą od kompletności oraz stanu zachowania, a kompletne zestawy są rzadkością.
- Wspominana jest z sentymentem za prostotę, emocjonującą rozgrywkę i możliwość "legalnego okładania się" na planszy.
Powrót na zakurzone boisko: dlaczego "Troll Football" wciąż budzi emocje?
Dla wielu z nas, którzy dorastali w latach 90., nazwa "Troll Football" wywołuje natychmiastowy uśmiech i falę nostalgii. Ta kultowa polska gra planszowa, wydana przez niezapomniane wydawnictwo SFERA, była czymś więcej niż tylko rozrywką była bramą do świata, gdzie futbol fantasy mieszał się z bezkompromisowym humorem i brutalnością. Pamiętam, jak z kolegami godzinami potrafiliśmy toczyć zacięte boje, gdzie taktyka często ustępowała miejsca czystej, niczym nieskrępowanej radości z "okładania się" na planszy.
To właśnie ta unikalna mechanika i atmosfera sprawiły, że "Troll Football" zyskał status "starej, dobrej gry", do której wraca się myślami z sentymentem. Gra doskonale parodiowała znane motywy fantasy, wplatając w nie elementy brutalnego sportu, co dawało jej niepowtarzalny charakter. Nie było tu miejsca na delikatność; liczyło się zwycięstwo, często okupione "krwią" i "potem" kartonowych zawodników. To właśnie ta prostota i bezpośredniość sprawiają, że nawet dziś, po tylu latach, wciąż budzi ona tak żywe emocje wśród weteranów planszówek.

Zasady brutalnej rozgrywki: jak zostać mistrzem trollowego futbolu?
Podstawowe zasady "Troll Football" były zaskakująco proste, co z pewnością przyczyniło się do jej popularności. Gracze kontrolowali swoje drużyny, poruszając zawodnikami po planszy przedstawiającej boisko. Cel był jasny: podać piłkę do strefy punktowej przeciwnika i zdobyć gola. Ruchy i akcje były rozstrzygane za pomocą rzutów kostkami sześciościennymi (k6), co wprowadzało element losowości, ale i nieprzewidywalności, dodając rozgrywce dreszczyku emocji.
Jednak to, co naprawdę wyróżniało "Troll Football" i nadawało mu ten charakterystyczny, brutalny humor, to możliwość faulowania i eliminowania zawodników przeciwnika. Tak, dobrze czytacie! W tej grze nie było litości. Jeśli miałeś okazję, mogłeś bez skrupułów zaatakować i "zabić" figurkę rywala, usuwając ją z planszy. Ten aspekt był kluczowy i często decydował o przebiegu meczu, zmieniając go w prawdziwą rzeź na trawie. Pamiętam, jak złośliwie eliminowałem najlepszych zawodników przeciwnika, co zawsze wywoływało salwy śmiechu i okrzyki oburzenia przy stole.
Co ciekawe, gra oferowała również rozszerzone zasady, które wprowadzały unikalne cechy dla poszczególnych ras. Dzięki temu każda drużyna mogła mieć swoje mocne i słabe strony, co dodawało rozgrywce głębi taktycznej. Nie chodziło już tylko o bezmyślne faulowanie, ale o strategiczne wykorzystanie umiejętności trolli, orków czy elfów, aby zdominować boisko. To sprawiało, że "Troll Football" był grą, która mogła ewoluować wraz z doświadczeniem graczy.
Poznaj swoją drużynę: przegląd fantastycznych zawodników na boisku
Jednym z największych uroków "Troll Football" była różnorodność ras, które mogły stanąć na boisku. Twórcy z SFERY z przymrużeniem oka podeszli do klasycznego fantasy, tworząc drużyny, które były zarówno potężne, jak i niezwykle zabawne. Każda rasa miała swoje unikalne cechy, które wpływały na styl gry, a wybór odpowiedniej drużyny był często kluczowy dla strategii. Od potężnych, ale powolnych trolli, po zwinne, choć delikatne elfy każdy znajdował coś dla siebie.Oto niektóre z ras, które mogły zasilić Twoją drużynę:
- Trolle: Potężni, wytrzymali, ale niezbyt szybcy. Idealni do brutalnych starć i blokowania przeciwników.
- Orki: Agresywni i silni, stanowiący trzon każdej ofensywnej drużyny.
- Elfy: Szybcy i zwinni, doskonali do podawania piłki i unikania starć, ale słabi w bezpośredniej konfrontacji.
- Krasnoludy: Wytrzymali i uparci, trudni do wyeliminowania, świetni w obronie.
- Gobliny: Mali i szybcy, potrafiący wślizgnąć się tam, gdzie inni nie mogą, ale bardzo delikatni.
- Szkieletory: Nieumarli zawodnicy, często odporni na niektóre rodzaje obrażeń, ale powolni.
- Zombie: Podobnie jak szkieletory, wytrzymali, ale ociężały ruch.
- Ghule: Szybcy i zdolni do paraliżowania przeciwników, dodający element magii do gry.
- Ludzie: Zazwyczaj zrównoważeni, stanowiący dobrą bazę dla początkujących graczy.

Co kryło się w legendarnym pudełku? Analiza komponentów gry
Kiedy otwierałem pudełko z "Troll Football", zawsze czułem dreszczyk emocji. Zawartość była prosta, ale doskonale spełniała swoje zadanie, przenosząc nas w świat brutalnego futbolu fantasy. Standardowy zestaw gry, który pamiętam, zawierał wszystko, co potrzebne do natychmiastowego rozpoczęcia rozgrywki. To był ten rodzaj gry, gdzie komponenty nie przytłaczały, a ich funkcjonalność była na pierwszym miejscu.
Oto co zazwyczaj znajdowało się w pudełku "Troll Football":
- Plansza do gry: Przedstawiająca boisko do futbolu, z wyraźnie zaznaczonymi polami ruchu i strefami punktowymi.
- Dwie kostki sześciościenne (k6): Niezbędne do rozstrzygania ruchów, podań i oczywiście, faulowania.
- Instrukcja do gry: Zazwyczaj krótka, ale treściwa, zawierająca zarówno podstawowe, jak i rozszerzone zasady.
- Około 130 kartonowych żetonów: To była prawdziwa gratka! Żetony przedstawiały różnorodne postacie zawodników z poszczególnych ras (trolle, orki, elfy, krasnoludy, gobliny, szkieletory, zombie, ghule, ludzie), a także sędziego i trzy żetony piłki. Każdy żeton był kolorowy i miał charakterystyczną grafikę, która dodawała grze uroku.
- Plastikowe podstawki: Dołączone do żetonów, często identyczne jak te, które pamiętamy z innej kultowej gry SFERY "Magii i Miecza". Dzięki nim kartonowe figurki stabilnie stały na planszy.
Przeczytaj również: Talisman: Magia i Miecz Która edycja najlepsza? Porównanie.
Polski "Blood Bowl"? Gdzie umieścić "Troll Football" na mapie gier
Nie da się ukryć, że "Troll Football" często był i jest porównywany do znacznie bardziej rozbudowanego "Blood Bowl" od Games Workshop. Obie gry łączyła tematyka fantasy football, gdzie drużyny złożone z fantastycznych ras rywalizują na boisku. Jednakże, podczas gdy "Blood Bowl" był (i nadal jest) grą z niezwykle rozbudowanymi zasadami, tabelami obrażeń, specjalnymi umiejętnościami i miniaturowymi figurkami, "Troll Football" był postrzegany jako jego polska, znacznie uproszczona odpowiedź. I to właśnie w tej prostocie tkwiła jego siła.
Dla wielu z nas, którzy nie mieli dostępu do drogich i skomplikowanych gier importowanych, "Troll Football" był idealnym rozwiązaniem. Jego mechanika była łatwa do przyswojenia, a kartonowe żetony i prosta plansza sprawiały, że gra była dostępna dla każdego. To właśnie ta prostota, połączona z niesamowitym humorem i możliwością bezkarnego "okładania się" na planszy, przyczyniła się do jego ogromnej popularności i sentymentalnego odbioru. Nie potrzebowaliśmy skomplikowanych reguł, aby czerpać radość z gry; wystarczyło kilka kostek, garść kartonowych trolli i chęć do dobrej zabawy. To czyniło "Troll Football" grą, która doskonale wpisywała się w realia polskiego gamingu lat 90.

Misja dla kolekcjonera: jak i gdzie zdobyć "Troll Football" dzisiaj?
Jeśli po przeczytaniu tego artykułu poczułeś nieodpartą chęć powrotu na trollowe boisko, muszę Cię uprzedzić "Troll Football" nie jest już produkowany. To gra, która od dawna ma status unikatowej i jest dostępna wyłącznie na rynku wtórnym. Ale nie trać nadziei! Z odrobiną cierpliwości i detektywistycznego zacięcia, wciąż możesz ją zdobyć. Najlepszymi miejscami do poszukiwań są popularne platformy aukcyjne i ogłoszeniowe, takie jak Allegro, Allegro Lokalnie czy OLX. Warto również śledzić grupy hobbystyczne i fora poświęcone grom planszowym, gdzie często pojawiają się oferty od innych kolekcjonerów.
Przy zakupie używanego egzemplarza, kluczowe jest zwrócenie uwagi na kompletność i stan zachowania komponentów. Pamiętaj, że mówimy o grze sprzed dekad, więc zużycie jest naturalne. Sprawdź, czy wszystkie kartonowe żetony (zawodnicy, sędzia, piłki) są obecne i w dobrym stanie. Upewnij się, że plansza nie jest zniszczona, a instrukcja jest czytelna. Plastikowe podstawki, choć drobne, również są ważne ich brak może być uciążliwy. Kompletny zestaw, zwłaszcza z dobrze zachowanymi żetonami, to prawdziwy skarb, który znacząco podnosi wartość kolekcjonerską.
Jeśli chodzi o orientacyjne ceny, muszę przyznać, że są one stosunkowo wysokie, co odzwierciedla rzadkość i kultowy status gry. Cena "Troll Football" na rynku wtórnym może wahać się od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych, w zależności od stanu i kompletności egzemplarza. Kompletne i dobrze zachowane zestawy są rzadkością i stanowią cennym nabytkiem dla każdego kolekcjonera. Jeśli znajdziesz taki egzemplarz, nie wahaj się to inwestycja w kawałek historii polskiego gamingu!
Czy warto dziś zagrać w "Troll Football"? Podsumowanie dla weteranów i nowych graczy
Pytanie, czy "Troll Football" jest wciąż wart uwagi w dzisiejszych czasach, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Dla weteranów, takich jak ja, gra oferuje przede wszystkim niezwykłą dawkę nostalgii. Powrót do prostych mechanik, humorystycznych grafik i możliwości "legalnego okładania się" na planszy to podróż w czasie, która bez wątpienia wywoła uśmiech na twarzy. To urok retro mechaniki, który przypomina nam o czasach, kiedy gry były mniej skomplikowane, ale równie emocjonujące.
Dla nowych graczy, przyzwyczajonych do rozbudowanych, nowoczesnych planszówek z setkami figurek i złożonymi zasadami, "Troll Football" może być zaskoczeniem. Jego prostota może być postrzegana zarówno jako atut, jak i wada. Nie oferuje głębi taktycznej współczesnych tytułów, ale nadrabia to bezpośrednią, dynamiczną i przede wszystkim zabawną rozgrywką. Moim zdaniem, "Troll Football" to gra, która oferuje ponadczasową zabawę, choć jej największa wartość leży w sentymencie i statusie kolekcjonerskim. To relikt przeszłości, który warto docenić nie tylko za to, czym był, ale i za to, co wciąż może zaoferować czystą, nieskomplikowaną radość z gry.




